Mecz juz za kilkanascie godzin i zamiast zastanawiac sie jak zagramy to zastanawiam sie, czy dziesiejszy dzien bedzie kolejnym czarnym dniem polskiej pilki

Niczego niestety wykluczyc nie mozemy. Wszak nasze kluby w ostatnich latach lubia nas szokowac
Po cichu licze, ze ten mecz dobrze sie dla nas ulozy, ze siadziemy od poczatku na Lotyszy i ze szybko strzelimy bramke. To bylby wymarzony scenariusz. Wiadomo przeciez co moze sie stac jak 0-0 bedize sie dlugo utrzymywac...