Taki tam tekścik napisałem
"Farbowane lisy"
Już za rok niespełna będzie Euro w naszym kraju,
w państwie, w którym sławi się Maryję w maju,
w którym ludzie są gościnni jak nigdzie na świecie,
pojedźcie do Niemiec, wiele się dowiecie.
Tutaj każdy ma przyjaciół i rodzinę,
a także, kiedy trzeba, uśmiechnięta minę.
Polskie święta najpiękniejsze bez wątpienia.
Spytaj kogokolwiek, to odpowie: "W Polsce", bez zająknienia.
Pomińmy lecz teraz wszelkie ważne sprawy,
bo mamy sport narodowy, do którego trzeba trawy.
To piłka, piłka od nogi,
przez wielu Polaków przekładana nad pierogi.
Każdy z chłopaków gra od dzieciaka,
a do reprezentacji trafia... pokraka.
Rozumiem, błędy w szkoleniu, nie jesteśmy idealni,
ale czemu to jest ktoś tak bardzo analny?
Dlaczego nie jest z Polski i dlaczego czarny?
Arboleda, Obraniak, Boenish,
Roger, Matuschyk i Perquis.
To tylko niektórzy którzy kraj nasz pokochali,
gdy tylko szansę na Euro zwąchali,
Była propozycja dla Maora Meliksona,
on odmówił - debil, przecież jego matka była w Polsce urodzona!
W Polsce? Ok, ale jest żydówką i od zawsze miała w sercu Izrael,
Tak wychował go też ojciec i nie zmieni tego Smuda, ani żaden inny cwel.
A teraz popatrzcie kogo chce Smuda?
Polański? To dopiero cudak!
"Polska? Aaa, coś tam słyszałem.
Jebać Polaczków - tak odpowiedziałem"
Teraz, gdy dowiedział się o Euro:
"Ha, ja jestem Polak, Niemiec we mnie zero!"
Perquis : "Zawsze czułem się Polakiem,
mam korzenie, choć francuskim będę dziadkiem"
Słuchajcie, jak ktoś, kto jest patriotą,
może uczyć się ojczystego języka będąc już poliglotą?
Korzenie? Ah, to dobre zdanie,
babcia uciekająca z kraju, zanim komuna nastanie.
Oczywiście, zniosę jednego Matuszczyka,
ale gdy ma być takich pięciu, to ja na to sikam.
Arboleda? Roger? - to dopiero po.......one!
Gdyby któryś z nich miał chociaż polską żonę...
"Ależ Panie, przecież Maniek tak się stara!"
Nie mam nic do niego, ale z kadry wara.
Poza tym argumenty, że wszyscy tak robią,
ja nie będąc opętany ksenofobią,
mówię NIE! to nieprawda,
nie robi tak żadna kadra.
Niemcy? Dawaj dalej, bo to słaby przykład,
Tam panuje inny niż tu ład.
U nas, nawet w Warszawie wyjdziesz na ulicę, zobaczysz Chińczyka, mówisz "ale fart!",
W Berlinie taki gość nawet odwrócenia głowy nie jest wart.
Oczywiście zdarzają się przypadki,
że Brazylijczyk zakłada inne szmatki.
Ale pojedynczo, nie pięć w jednym kraju
i nie dzieje się tak raczej w futbolowym raju,
lecz gdzieś w Azerbejdżanie.
Wzorujmy się na nich, ciekawe co się stanie.
Przykład Rogera wiele nam pokazał,
jakim patriotyzmem on się nie wykazał.
Futbol - to nasz sport narodowy,
kraj nasz jest wielomilionowy,
czy tak trudno znaleźć jedenastu chłopaków,
którzy z chęcią pokopali by znów.
Naprawdę nie ma potrzeby ściągać szrotu z zagranicy.
Ktoś powie spójrz na Wisłę. Ale to się nie liczy.
Wisła, Lech czy inna Legia,
to są kluby, i taka ich strategia.
W polskiej kadrze niechaj grają Polacy,
a nie Arboleda i inni dziwacy.
Wolę przegrać w składzie z Wojtkowiakiem,
niż być mistrzem świata z piłkarzem obieżyświatem.
Wkrótce mamy Euro i chce w końcu mieć możliwość,
kibicować kadrę, nie oglądać te tworzywo.
Kto zagra w kadrze? Farbowane lisy?
Co to są za ludzie? Piszmy na nich dissy.
Urodziłem się Polakiem i nim pozostanę,
zmienianie narodowości gorsze niż mieszkanie w sianie.
TVP nam wciska znowu .......one kity,
jaki to nasz zespół zajebiście jednolity.
Proszę Was, nie ulegajcie tej propagandzie,
nie dajcie się opanować zagranicznej bandzie.
To nasza kadra, nasza dla Polaków.
Chcemy w niej oglądać tylko naszych rodaków.
Arboleda, na co Ty ....a czekasz?
Czemu na Copa America nie uciekasz?
Przecież każdy człowiek, ma swój kraj,
czasem jest tam bieda, czasem jest i raj.
Jednak trzeba wiernym państwu swemu zostać,
I korzystać ze wszystkiego, co może nam los dać.
Nie żebym był rasistą,
ja jestem idealistą,
patriotą, gotowym sprzeciwić się zagranicznym poliglotą.
Żegnaj Smuda, my już Cię nie chcemy.
Lud Cię wybrał, ale już podziękujemy.
"Dam dupy za wyjście z grupy"
Te zdanie pasuje do Ciebie jak talerz do zupy.
Chcę oglądać kadrę bez farbowanych lisów,
w której każdy pracować będzie jak 100 mrów.
Niech przegramy 3 mecze, a co nam zaszkodzi,
byle tylko w kadrze grali nasi młodzi.
Kto wie czy Perquis i ten .......ony zaciąg,
da nam chociaż awans, czy to jeden wielki błąd.
Nie ma kto grać? Ha! To już pisałem.
O milionach Polaków dziś się nie dowiedziałem.
Właśnie, dlaczego nie Małecki?
Dlaczego nie Boruc albo Marcin Wasilewski?
Mamy piłkarzy, nic więcej nam nie trzeba,
dziękujemy farbowanym lisom, to nie ich kawałek chleba!