Hehe, marzyciele!

Wy naprawdę myślicie, że Wisła jest bliska poziomowi Sportingu? Panowie, czas do łóżeczka... Każdy z przeciwników w IV rundzie jest do pokonania, owszem, ale nie mówmy, że sportowo jesteśmy na tym samym poziomie. Żeby wyeliminować kogo kolwiek w III potrzeba nam:
-> Dobrego przygotowania fizycznego, motorycznego,
-> Zgrania,
-> Słabego rywala,
-> Wyeliminowania głupich błędów i niepotrzebnych strat,
-> Lepszej gry zespołowej, szczególnie Małeckiego,
Żeby pokonać kogoś w IV rundzie dodajmy do tego:
-> Mega szczęścia,
->
Rewelacyjnego przygotowania wydolnościowego (harowanie przez okrągłe 90 min bez przestojów!)
-> Dobrze funkcjonującej defensywy,
-> Bardzo wysokiej formy całego składu,
-> Niskiej formy rywala,
-> Dobrze zmotywowanej drużyny (nie muszę przypominać co się dzieje, gdy tracimy pierwsi bramkę?)
-> Super formy strzeleckiej napastników,
-> Umiejętności wychodzenia z pod pressingu,
-> Grania pressingiem,
Chyba wystarczy, a teraz odpowiedzcie mi, ile z tych punktów na ten moment nasza drużyna już ma, a co jeszcze może wypracować...