WiernyWiśle napisał(a):

Klub niby załatwił zawodnikom lekcje polskiego a gdzie lekcje angielskiego dla Polaków?!
Fragment wywiadu z Lameyem:
"A jak z komunikacją wewnątrz drużyny? Uważasz że tworzycie zgrany zespół?
-W zespole jest pięciu Polaków. Trudno się z nimi porozumieć, bo nie znają angielskiego. Ale z pozostałą częścią drużyny dogaduję się bardzo dobrze, nie tylko na treningach, ale i poza nimi. Wszyscy są bardzo otwarci i chętnie pomagają mi w aklimatyzacji."
To jest po prostu przykre... Jak Małecki, Wilk chcą zrobić kariery jak ich aklimatyzacja bez znajomości angielskiego przy ewentualnym transferze będzie o wiele dłuższa i trudniejsza...
Jak to musi wyglądać... Mały, Sobol, Wilk, Garguła, Kowalski, Boguski i Jirsak(ewentualnie) trzymają się razem i reszta razem bo znają angielski i mogą sobie pogadać?
|
To jest właśnie "profesjonalizm" polskich piłkarzy. Po co się uczyć angielskiego - przecież jesteśmy w Polsce.
A potem wyjedzie taki za granicę i ma problemy z miejscem na ławce rezerwowych bo "nie może się dogadać z trenerem".
Bardzo ambitne podejście - dalej ktoś się dziwi że sprowadzamy jedynie obcokrajowców?