westersyl napisał(a):

Czas Ci się zatrzymał chyba w domu. Teraz mamy 2011 rok i ligę europejską której zwycięzca jest FC Porto, Rangersi odpali po dwu meczu z PSV kopiąc piłkę wszędzie tam byle nie wpadła do ich własnej bramki. Nie wierze w siłę szkockiej piłki, uważam, że są do ogrania i nie musicie mi przypominać kto tam grę i co kiedy zdobyli ja doskonale to wiem. Pamiętam też jak dzięki pomocy sędziwego w meczu z Fiorentiną udało im się doczołgać do karnych (momentami parkowali trolejbus we własnym polu karnym), a w konsekwencji do tego pamiętnego finału.
Trzeba przejść Skonto jak napisał wyżej kolega, denerwuje mnie tylko takie gadanie 'oooo jak trafimy na Rangers to jestesmy w dupie'. Tak nie jest.
|
Teraz mamy rok 2011 i Rangersi ojebali Sporting Lizbona ktory wysralby sie nam do pyska. Choc tez uwazam, ze Maccabi Hajfa byloby grozniejszym rywalem.
" 'oooo jak trafimy na Rangers to jestesmy w dupie'. Tak nie jest"
No wiesz. Ja nie jestem malkontentem, ale też nic mnie nie zdziwi. Może się okazać już jutro, że jednak będziemy w dupie, i wcale nie musimy wylosować Rangersów żeby tak stwierdzić.