flamengista napisał(a):

Ale można było się jakoś z nimi pogodzić. Natomiast fakt, że w obecnym TdF jedzie oszust Contador uważam za totalną żenadę.
Ja tego cyrku już nie oglądam.
|
haha, odkąd przeczytałem twoje zdanie nt. polskiej reprezentacji siatkówki to juz zadna bzdura mnie nie zdziwi.
A merytorycznie - jak narazie ten tour jest duzo ciekawszy niz ubiegłoroczny i ten sprzed dwoch lat. Niestety, spowodowane to jest upadkami, odpadło juz 4 liderów swoich grup (Wiggins, Brajkovic, Vinokurov, VD Broeck) a kolejny ledwo jedzie (Gesink), i to przeciez przed górskimi etapami. Gdyby nie te przetasowania wyscig byłby nudny, bo znowu wygrywa Cavendish, bo znowu na wiekszosci etapow konczacych sie małym podjazdem liderzy tylko i wylacznie pilnują siebie nawzajem. Chociaz trzeba zauwazyc, ze zaczely dojezdzac ucieczki do mety (ta dzisiejsza to troche na farcie, fakt).
Ja czekam na czwartek, etap szykuje sie wprost genialny, a potem alpy, Alpe D'Huez i Galiber dwa razy. Stawiam na Contadora, bo dwoch moich ulubionych kolarzy, ktorym kibicuje od kilku lat juz wyleciało (Wiggins i VDB)