Wyświetl pojedynczy post
Krav
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#932
Stary 10.07.2011, 16:21
Dla mnie wykładnikiem profesjonalizmu naszych piłkarzy będzie to, że wsadzą im 2,3 bramki nie tracąc żadnej.
I nie nie jestem żadnym hurraoptymistą, kibicem sukcesu itp. Patrząc realnie na to co prezentuje sobą zespół Skonto i nasz (tak, uwzględniając również nasze ostatnie sparingi - co do których btw. niektórzy wg mnie przywiązują zbyt dużą wagę) to tak to właśnie widzę. Poświęciłem dziś kilka godzin na obejrzenie kilku meczy Skonto (nie są to co prawda mecze w całości a skróty, ale na tą chwilę w zupełności mi one wystarczą by zobaczyć z kim mamy do czynienia) oraz 3 "czołowych" zespołów łotewskiej ekstraklasy (Daugava, Ventspils i Metalurg Liepaja) i analizowałem różne statystyki - i tylko jedno nasuwa mi się na myśl - poziom tamtejszej lig jest dramatyczny (tak, wiem wiem, naszej też), półamatorski. Wiem, że jeden mecz to mało by porównywać, ale zobaczcie sobie co wyprawiał zespół Daugavapils (od początku sezonu stoi wyżej niż Skonto) w meczu el. LE z Tromsoe
Zaraz mi ktoś odpowie - a Levadia. Owszem, była, ale jest to porównanie o tyle nie na miejscu w odniesieniu do Skonto, bo:
- z obecnego składu "maczali palce": Małecki, Sobolewski, Jirsak, Kirm i Diaz. W obecnym stanie rzeczy (wg mnie) na grę szansę mają Mały, Sobol, może Kirm (Iliev ?), Diaz (Pajlic ?). Trzon zespołu stanowią inni piłkarze (oprócz Małego i Sobola), jestem pewien że co jak co, ale w meczu ze Skonto nasi piłkarze nie będą sapać i oddychać rękawami jak z Levadią,a myślami będą już w trzeciej rundzie el. LM - nie wierzę w to i już (i sparingi z Florą i Rapidem tego nie zmienią na pewno),a będa zapieprzać jak trzeba.
- Levadia grając z nami łotała wszystkich, w swojej równie słabej co łotewska lidze na prawo i lewo i licząc od 2004 do 2009 r. była mistrzem 4 razy (w tym 3 razy z rzędu). Skonto zaś nie dość, że zdobyło mistrza po 6 latach przerwy, to obecny sezon a poprzedni w ich wykonaniu wygląda zgoła odmiennie (in minus)
- my mimo wszystko wzmocniliśmy się wg mnie - przynajmniej tacy piłkarze jak Iliev, Biton i Diaz (na LO) dają podstawy do tego, że jakość a przede wszystkim skuteczność naszej gry się zwiększy. Dodając do tego jeszcze nieobecność podstawowego obrońcy - Kacanovsa i ew. sprzedaż jedynego piłkarza który w Skonto robi różnicę - Nathana Juniora można to uznać za spore osłabienia tym samym zwiększając nasze atuty.

I jeszcze jedna rzecz. Zgadzam się w 100 % z przedmówcami, że na arenie europejskiej jesteśmy traktowani jak przysłowiowe "ogórki" i tymi ogórkami rzeczywiście jesteśmy, a wpływ mają na to nasze "popisy" w el. LM i LE z Levadią i Karabachem (Valerenga, Tbilisi wg dużo mniej),bo nie można cały czas jechać na tym co było dobrych kilka lat temu (wiele czynników się na to składa), tak samo bez sensu w tym momencie jest odnoszenie się do czasów, gdzie Wisła pokonywała Parmę, Schalkę, Inter czy grała jak równy z równym z Barcą.
Dwumecz ze Skonto pokaże moim zdaniem czy nadal jesteśmy w mega czarnej d*pie (w przypadku odpadnięcia,TFU !) lub w przypadku awansu do III rundy el. LM może jednak coś się zmieniło i możemy powalczyć o grupę LM czy grupe LE.
Podsumowując: podejście ze świadomością swoich umiejętności, pewnością, ale i szacunkiem dla rywala - w ramach tego szacunku nasi piłkarze powinni zaaplikować mu 2-3 bramki.
Co do dalszych naszych występów to trochę bezsensowne jest już teraz prognozowanie co będzie. Zobaczymy jak do rywala niżej notowanego od nas i meczu o stawkę podejdą nasi grajkowie, jak ten dwumecz będzie wyglądał oraz na kogo ew. możemy trafić dalej. Wtedy będziemy mądrzejsi.
Ostatnio edytowane przez Krav : 10.07.2011 o godz. 16:26.
Odpowiedz cytując