|
Oklep z Levadią i Karabachem nauczył mnie pokory. Wiem już, że Wisełka jest w stanie przegrać dokładnie z każdym, nawet z reprezentacją ministrantów Parafii Św. Floriana w Wąchocku.
Więc sprawa jest prosta. Jeśli drużyna nie jest dobrze przygotowana i na 100% zmobilizowana, to i Skonto Ryga jest bardzo groźnym rywalem.
Cała nadzieja w tym dwumeczu w trenerze Maaskancie. Widać wyciągnął jakieś wnioski, bo przygotowania zaczęliśmy bardzo wcześnie. Sparingpartnerzy też dobrani sensownie - pod kątem przyszłych przeciwników w europejskich pucharach. Maaskant wie, że w razie wpadki w Europie może wylecieć, więc spiął się na 100%. Do tego Stan sprowadził profesjonalistów, zawodników z doświadczeniem gry o wysoką stawkę.
Ja nawet zamierzam przyjść na mecz w Krakowie, mimo że Skonto to żaden atrakcyjny rywal. Ale chcę wreszcie oglądnąć Wisłę na żywo w europejskich pucharach. W poprzednich latach czekałem na atrakcyjniejszych rywalach w dalszych rundach i nie doczekałem się. Nie chcę powtórzyć tego błędu.
Wszystkim forumowiczom radzę to samo - przyjdźmy na mecz rewanżowy ze Skonto, nawet jeśli będzie się wydawał tylko formalnością. Nasi piłkarze muszą widzieć, że dla nas europejskie puchary to sprawa poważna. Nie ma mowy o lekceważeniu, trzeba zap... od pierwszej do ostatniej minuty!
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|