|
Zupełnie mnie to nie dziwi. Po pierwszym meczu wiedziałem, że przegrają na wyjeździe i nawet kasę na porażkę postawiłem. CO roku jest to samo. Jak ktoś myśli, że my jesteśmy faworytem w jakimkolwiek starciu w Europie to jest w totalnym błędzie. Zobaczcie mecze ligowe, poziom tragiczny, dlaczego mieliby po przerwie na urlopy grać lepiej? Dopóki w lidze nie będzie drużyny grającej fantastyczną piłkę, rozbijającą jakieś Bytomie czy Kielce po 5:0 u siebie i po 3:0 na wyjeździe w pucharach nie będzie nic. U nas jeden gol decyduje, że przegrywamy mecz z Jagą...tą samą która teaz odpada z czymś z Kazachstanu...Jak ktoś wspomina mecze Groclinu czy Lecha śmiech mnie ogarnia. Raz do roku kij od miotły wystrzeli. Nasi nie potrafią niestety mieć takiej częstotliwości jak miotła. Po Euro jestem za rozjebanie PZPN i wycofanie nas z pucharów. I tak nic tam nie znaczymy.
|