|
Nie rozumiem jak można kopnąć w rywala który stoi 5 metrów przedemną. Nad lub obok ciężko, ale w korpus...
Pliza przekot, tylko kogo on chciał wypuścić tą prostopadłą. Ci goście nie myślą poprostu.
Żal tylko pięciu fanatyków z Białego którzy za ogórami te tysiące kilometrów pokonywali. Chociaż może chłopaki podróż życia przeżyją.
Ostatnio edytowane przez iiYama : 07.07.2011 o godz. 15:53.
|