MHaifa napisał(a):

Kazachowie graja u siebie i czuja sie pewnie, chce im sie biegac. Pilkarze Jagi sa zmeczeni zdezoirientowani i w szoku ze przegrywaja z (w ich mniemaniu) kelnerami. Graja nerwowo bo sie boja co to bedzie... maja duzo do stracenia.
To jest wlasnie magia pilki. Kazdy mecz moze sie ulozyc inaczej i przez to pilka jest nie przewidywalna. Prawie zawsze lepiej gra druzyna ktora jest na fali. Nie przeklada to sie na wynik az tak bardzo jak np. w siatkowce ale jednak wplyw ma.
|
Owszem, ale masz świadomość o kim mówimy? o Kazachstanie, nie Włoszech, Hiszpanii nawet Belgii, Serbii czy Cyprze, mówimy o Kazachstanie, gdzie mają J.E.D.E.N stadion, reszta to pola i łąki. Taki Plizga zarabia pewnie więcej niż połowa Irtyszu

no co by nie pisać! To jest dramat!:/
PLIZGA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!