|
To tylko dlatego że w naszej śmisznej lidze wyniki połowy meczow są znane przed pierwszym gwizdkiem, a nasi ligowcy są rozliczani z przekonującego symulowania gry.
Później jak przychodzi grać, a nie symulować to biedni nie pamiętją jak to się robiło.
To co wyprawia reprezentant Plizga to jakieś nieporozumienie. Oni za niego zapłacili? Widzieliście ostatnie podanie do Franka? Przecież on chyba kasę wziął.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 07.07.2011 o godz. 15:51.
|