|
Już przestańcie mówić o tej "sztucznej murawie" i "męczącej podróży", piłkarze Jagielloni zarabiają jak profesjonalni piłkarze średniego europejskiego klubu więc chyba można od nich wymagać choć odrobiny zaangażowania.
Do jasnej cholery, to mają być zawodowcy? Kilka godzin w samolocie i już nie mają siły żeby ograć jakiś kazachskich pasterzy? No bez jajec...
|