funkykoval napisał(a):

|
Owszem gra zespołu we wczorajszym meczu nie podniosła nikogo na duchu- o wyniku nie wspomnę, ale wystarczy wrócić sobie do lutego i naszych dramatycznych porażek z "tuzami piłki norweskiej" z którymi dostaliśmy baty - w lidze było wszystko OK.
|
Dajcie już spokój z tą naszą ligą, bo to nie jest jakikolwiek wykładnik siły mistrza Polski - nie dość, że graliśmy w niej bezbarwnie (nie przypominam sobie naprawdę świetnego meczu w naszym wykonaniu) to jeszcze w zdobyciu tytułu absolutnie nikt nam nie przeszkadzał.
W sparingu z Rapidem (drużyną, która zapewne ligę w naszym kraju wygrałaby ze sporą przewagą) pokazaliśmy dokładnie to samo, co pokazywaliśmy w lidze. I nie przekonują mnie słowa o zasłonach dymnych, braku zgrania (grał tylko jeden nowy zawodnik) - podczas tego meczu wyszły wszystkie nasze stare grzechy. Dziurawa, wolna obrona, pomocnicy nie potrafiący grać pod presją i w związku z tym osamotniony Genkow.
Na szczęście po wejściu na boisko Ilieva widać, że nasz jedyny gracz na dobrym poziomie (Melikson) będzie miał z kim pograć w piłkę. Na szczęście dojdzie Diaz (którego nie uważam za wspaniałego gracza, jednak jest on na lewej obronie po prostu lepszy niż Paljic). Dużo dobrego da tej drużynie Jovanovic. Jeśli wypali transfer Nuneza i zastąpi On w składzie Wilka powinno być naprawdę dobrze. Może nie na Ligę Mistrzów, ale 4 runda kwalifikacji i grupa LE jest spokojnie w naszym zasięgu.