|
Rozumiem, że był to sparing ale na kilka dnia przed startem w europejskich pucharach. Rapid jako drużyna prezentował się tak jak my powinniśmy mając w perspektywie zaraz spotkanie o dużą stawkę - to nie jest kwestia mobilizacji drużyny ale umiejętności piłkarskich, organizacji gry, wychodzenia spod pressingu a tego wszystkiego Wiśle brakowało - Skonto fakt jest słabe ale my nie jesteśmy wcale od nich zdecydowanie lepsi - tak samo mówiliśmy rok temu czy dwa lata temu a skończyło się kompromitacją. Dla przypomnienia również graliśmy wtenczas tak samo źle w sparingach - bez ładu i składu i to przełożyło się na puchary. To że przegraliśmy to jedno z 4 drużyną ligi rumuńskiej ale ważniejsze jest to że jakość gry jako całości jest na poziomie podobnym do zeszłorocznego - nie widziałem w tym spotkaniu postępu o którym wspominał RM. Z uwagi na nasze mierne dokonania w ostatnich latach w Europie dla nas przejście takiego zespołu jak Skonto jest krokiem do przodu i niech nikt nie pierniczy, że będzie łatwo i przyjemnie - że powieziemy ich kilkoma bramkami - kiedy ostatni raz Wisła wygrała na wyjeździe w Europie - z Litwinami w zeszłym roku grając piach by w następnej rundzie dostać baty.
Wszyscy podniecali się jako to silną linią pomocy dysponujemy - na tle pierwszego lepszego przeciwnika, któremu chciało się pobiegać - naszych pomocników nie było widać przez co Genkov nie miał żadnej praktycznie dogranej na nos piłki. To że zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie trochę lepiej było wynikiem rezultatu pierwszej odsłony a Rapid nie grał już wtedy tak wysoko pressingiem, nie mają przy tym większego problemu z wyjściem spod niego gdy Wisła atakowała - taka subtelna różnica.
Ostatnio edytowane przez Merkury : 07.07.2011 o godz. 11:36.
|