serek.c2 napisał(a):

|
Chyba nawet na oficjalnej stronie masz wywiad z Maaskantem, w którym tak powiedział. Poza tym Flora to raczej nie jest poważny przeciwnik...
|
Gdzie tu jest napisane, że z Florą zagrają rezerwowi?
"Trener już teraz informuje, że w obu meczach zagrają dwa różne składy. „Może nie będziemy grali dwoma totalnie różnymi jedenastkami, ale trzeba pamiętać o tym, że wszystkie badania mówią, że dwa dni po meczu to najgorszy czas dla mięśni” – przypomina trener. W związku z tym zawodnicy, którzy zagrają w pierwszym meczu przez 90 minut, na pewno nie zaczną drugiego spotkania. „Właśnie dlatego zabieramy do Tallina 24 piłkarzy. Będziemy więc mieli możliwość zmian. Może niektórzy zawodnicy zagrają w dwóch meczach, żebym mógł zobaczyć ich na różnych pozycjach” – mówi szkoleniowiec."
Co do samego wczorajszego sparingu. Sam mecz był jaki był. Stare mankamenty dają o sobie nadal znać (czyli nie umiejętność wyprowadzenia piłki z obrony przy pressingu, brak podań do Genkova) i to trzeba szybko naprawić.
Kilka osób tu pisało, że pierwsze 45 minut to pod względem taktyki była tragedia i że niby co było ćwiczone. A więc dla tych osób cytat z trenera Maaskanta:
"„Wykonaliśmy już całą pracę nad naszą kondycją fizyczną, którą chcieliśmy wykonać. W Estonii będziemy pracować nad utrzymaniem tych parametrów i oczywiście nad taktyką, stałymi fragmentami gry” – zdradza szkoleniowiec. Trener nie chce jednak ćwiczyć nowych zagrań w trakcie sparingów, a tylko podczas treningów. Dlaczego? „Wiadomo przecież, że te spotkania na pewno będą oglądali wysłannicy Skonto, tym meczom będą się przyglądać zapewne także osoby z Genk, z którym przecież mamy szansę zagrać. Nie będziemy więc pokazywać nic w grach, ale na pewno będziemy pracować nad pewnymi elementami” – odpowiada Robert Maaskant."
Z tego wynika, że nad taktyką tak naprawdę jeszcze nie pracowali na dotychczasowych zgrupowaniach i dopiero teraz ten element będzie ćwiczony. Nie wiem czy to nie za późno ale skoro trener tak chce, to zobaczymy co z tego będzie.