|
To był tylko sparing - fakt. Faktem jest również, że był to ostatni poważny sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Wypadliśmy bardzo słabo i coś czuję, że nasz zryw i całkiem niezła gra w ostatnich dwudziestu minutach był spowodowany odpuszczeniem pressingu przez zawodników Rapidu.
Czy nasza gra była jednak dla kogoś zaskoczeniem? Ja widziałem dokładnie taką samą Wisłę jak w lidze, tyle tylko, że na tle zdecydowanie silniejszego rywala niż nasi ekstraklasowi przeciwnicy.
Obrona jak była słaba tak jest słaba (na lewej obronie ofensywny pomcnik, środkowi, którzy nie wygrywają główkowych pojedynków do tego przeraźliwie wolni). W pomocy dokładnie to samo co w lidze - jeden Melikson umiejący wyjść spod presji, zagrać 1 na 1 a obok niego kompletnie nie radzący sobie z pressingiem Wilk (może ten mecz uświadomił niektórym jak przeciętny jest to zawodnik) i Sobol, który choć nadal waleczny coraz mniej pożyteczny (choć wczoraj nie było najgorzej). Dodajmy do tego skrzydłowego Kirma i z drugiej strony Małeckiego. Pierwszy przecież nie nauczy się w przerwie między rozgrywkami jak wygrywać pojedynki z obrońcami (więc jak znikł w cieniu w pierwszej połowie tak zobaczyłem go dopiero w drugiej jak z niego wyszedł). Drugi jak pchał się bezsensownie na czterech rywali tak pcha się nadal (ale tu niespodzianka, w tej czwórce nie było ani jednego ligowego ogóra i Małecki nie zanotował w tym meczu chyba żadnego dobrego zagrania).
Mnie zastanawia szczególnie mierna postawa Kirma i Małego - tak naprawdę to Oni mają teraz najmocniejszego konkurenta do skłądu - Ilieva (byłem zdziwiony, że nie gra od pierwszych minut - to piłkarz zdecydowanie lepszy od obu naszych bocznych pomocników). Skoro jednak Oni rozpoczęli mecz w podstawowym składzie spodziewałem się, że będą chcieli pokazać trenerowi słuszność jego wyboru. Widzieliście coś takiego? Ja widziałem tylko jedno - wszedł Iliev i swoim krótkim występem posadził na ławie jednego z dwójki Kirm/Małecki.
Mimo tak słabego meczu spokojnie przejdziemy Skonto. W kolejnych rundach - mimo wczorajszego meczu - też może być dobrze. Liczę na nowych, którzy jeszcze nie mogli zagrać.
W obronie dojdą Diaz i Jovanovic - wg mnie obaj do pierwszego składu. Diaz mimo wszystkich jego wad jest lepszym lewym obrońcą niż Paljic a Jovanovic wyrzuci ze składu jednego z dwójki Jaliens/Chavez (polecam mecze Partizana jeśli ktoś ocenia go przez pryzmat błędów jakie zrobił w spraingach u nas).
W pomocy Iliev już chyba nie opuści pierwszego składu i Melikson wreszcie będzie miał z kim pograć. Do tego spodziewam się, że Wilk powędruje na ławkę a do gry wejdzie Nunez (tu muszę opierać się tylko na nosie Stana i słowach Maaskanta, że widzi go w środku pomocy).
W ataku wreszcie będziemy mieć alternatywę w postaci Bitona.
Wczorajszy sparing tylko potwierdził słabość naszej drużyny z zeszłego sezonu - graliśmy jednak tym samym składem, więc inaczej być nie mogło. Dojdą nowi i powinno być dużo lepiej. Szkoda tylko, że pomimo szumnych zapowiedzi skład nadal nie jest skompletowany a zbliża się przecież 10 lipca...
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 07.07.2011 o godz. 08:49.
|