wolfy napisał(a):

Jak ja nienawidzę pucharowych napinaczy. .......i taki jak potłuczony, po czym wielkie zdziwienie, bo jeszcze się puchary dobrze nie zaczęły, a to już koniec...
Wystarczy szybko stracona bramka i jesteśmy w dupie - tak to IMHO wygląda na chwilę obecną. A że nasza obrona może przyprawić o palpitację...
Nie jesteśmy poza zasięgiem Skonto, tak jak nie byliśmy nie do przejścia dla Podbeskidzia czy Polonii Bytom. W skali europejskiej o wiele bliżej nam do nich niż do jakiegoś średniaka.
|
Mi bardzo daleko do napinacza - poczytaj inne moje posty - ale Skonto to taki rywal na którego nawet nie mozna się oglądać - wszystko co może w tym meczu pójść źle będzie tylko i wyłącznie naszą wina a nie pokazem świetnej gry Łotyszy.
I tego ja oczekuję - nmie zostawienia złudzeń kto jest lepszy - piłkarze z całej europy sprowadzani na niemałe kontrakty czy pół amatorzy grający na 1/10 ich pensji. Nie przyjmę żadnych tłumaczeń o sile rywala czy o zaskoczeniu taktycznym. Z tąd to zdanie że nie obchodzi mnie kto tam u nich gra lub nie gra.
Bo jak taki przeciwnik jest dla nas jakąkolwiek przeszkodą to co oni mówia o fazie grupowej LE

O LM nie wspominam.
A ze wpadki sie zdarzają to jest sprawa oczywista - Podbeskidzie nawet Maskantowi to pokazało. Kolejnej takiej kompromitacji nie wybaczę, nie po tych wszystkich deklaracjach i kajaniu się że bezie lepiej że będzie na 100%.