|
Mecz dokładnie taki jak w lidze, nic się nie zmieniło. RYwal był jednak zdecydowanie od nas lepszy (a to tylko 4 drużyna ligi rumuńskiej). Śmiać mi się chce jak ktoś pisze bo przegraliśmy bo rywal na nas skoczył pressingiem a my nie graliśmy na maxa. A jak wygląda gra Wisły na maxa? Nie pamiętam bym widział zespół Maaskanta rzucający się na kogoś, strzelający 2 gole i potem kontrolujący grę...My po prostu tak nie gramy i jak ktoś się spodziewa takiego meczu to się rozczaruje. My gramy dokładnie tak jak dziś, zaczynamy cofnięci i potem może Melikson albo Mały coś zagrają. Na tym polega nasza gra i to właśnie był sprawdzian generalny, który zakończył sie całkowitą porażką.
Daleki jestem od tragizowania bo Wisła po prostu zagrała tak jak umie, i nie był to mecz na 60 czy 50% tylko po prostu była to obecna Wisła Kraków. Brak nowych twarzy w wyjściowym składzie na Skonto uznam za porażkę. Wisła w składzie z tamtego sezonu spokojnie może odpaść. My nie strzelamy dużo goli bo nie gramy ofensywnie. Wystarczą stałe fragmenty dla rywala i po nas (dalej w obroie przy tym fragmecie jest sielanka, nic się nie zmieniło).
Ja spodziewałem się, że pierwszy mecz zagramy z 2 nowymi, solidnym obrońcami, i 2 kreatywnymi gośćmi w pomocy. Na nic takiego się nie zanosi.
Jeszcze co do meczu, był fragment w pierwszej połowie ładnego utrzymywania się przy piłce, ale zostal on przerwany, oczywiście naszym błędem...Dziwi fakt, że zespół z Rumunii wygląda pod tym względem zdecydowanie lepiej. To od kogo my mamy być lepsi?
Maaskant powtarzał, że doskonale wie jaka jest nasza najnowsza historia i cos się dział z Levadiami i Karabachami. Na chwilę obecnąmotorycznie jesteśmy w dupie, ale nie wiem czy to ze względu na przetrenownie czy z po prostu jesteśy słabsi.
|