Rewelacja. Jeszcze wczoraj Lamey byl lama, drewnem, dnem itd a Jovanovic zapowiadal sie przez niektorych za kozaka w obronie itd. Dzis jest na odwrot, Lamey chwalony (i slusznie!, gral poprawnie) a Jovanovic jest jechany i nie kupujmy go poki jeszcze oficjalnie go nie ogloszono.

To tylko pokazuje, ze by sprawiedliwie ocenic kazdego z nowych zawodnikow to trzeba im dac czas i pare szans do zaprezentowania sie w meczach.