|
Moim zdaniem, najsłabiej wypadła dzisiaj linia pomocy, zwłaszcza w I połowie. Nikt nie podchodził do obrońców, było bardzo mało ruchu, wychodzenia na pozycję, gra piłką była zbyt wolna. Za dużo też indywidualnych akcji. Najsłabsi w pomocy byli Małecki i Kirm, niestety Maor też nie błysnął.
Kiepska gra całej drużyny byłą niestety spowodowana fatalną grą pomocników.
Pierwszą bramkę zawalił w mojej ocenie Sobol, druga idzie ewidentnie na konto Jovanovica, który zaliczył niestety bardzo słabe zawody.
Do Genkova trudno mieć jakiekolwiek pretensję, był zupełnie odcięty od podań.
Po przerwie najwięcej ożywienia wniósł na pewno Iliev oraz - o dziwo - Garguła.
Nie ma co robić niepotrzebnej paniki, ale niestety jakiś mały znaczek zapytania się pojawił. Mam nadzieję, że to chwilowa słabość a nie - nie daj Boże - jakiś błąd w przygotowaniach.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|