|
Wiem że to tylko sparing, ale nie możemy tak marnować sytuacji. Były dwie sytuacje 200-procentowe, w których to bramkarz nie miał nic do powiedzenia - wystarczyło porządnie kropnąć. Soból i przede wszystkim Iliew tragicznie je wykończyli.
Przypomnę, że z Levadią Kirm też marnował 200% sytuacje. Jak się skończyło, wiadomo.
Dla mnie dziś zaskoczeniem była gra Lemey'a. Facet usposobiony bardzo ofensywnie, dobre dośrodkowanie, przyspieszenie i drybling. Ale w obronie mało co się udziela. W rezultacie prawe skrzydło z Małym i Lamey'em jest naszym najsłabszym punktem w grze obronnej.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|