Cytując klasyka Piotra Ć.
By ciężko, środa piętnasta trzydzieści, pogoda też nie dopisuje, nie było warunków do gry w piłkę, co tu więcej powiedziec...
Nie ma co żył podcinanć, to tylko sparing. Ale nie ma co owijać w bawełnę. Padaka. Strasznie wolno, motoryka fatalna. Jedyne dobre momenty, to wówczas, gdy Rapid odpuszczał. Nasza gra wyglądała niewiele lepiej niż mecze Skonto.
Jedynym zawodnikiem, który robił róźnice był Iliew.