crazykaro napisał(a):

Zaczynam podejrzewać że problemy nie są ze stadionami tylko ze sprawdzającymi - pewnie gdyby stadion Wembley też stał w Polsce to znaleźli by milion pięćset usterek, a wogóle stadion byłby do zamknięcia.
Tusk dał wytyczne żeby przypier$%ać się do wszystkiego co związane z Polską Piłką z tąd te jaja.
Bo sorry przez tyle lat graliśmy na rozpadających się ruinach że czasem bałeś sie że spadniesz pod trybunę, a teraz na ultranowoczesnych stadionach nie jest bezpiecznie
To samo u nas - nie znajdą wszystkich usterek na raz tylko jedno zrobimy - przypiepszają sie do drugiego, drugie załatwione to znajdują "uchybienia" w 3. Zrobimy 3 to okazuje się że to pierwsze należało jednak zrobić innaczej. To jest wina tych co robią ? czy tych co sprawdzają ?
PS> A Poznań

stadion oddany do użytku - znaczy wszystko było cacy, a co miesiąc wychodzą nowe jaja, ba nawet grożą przebudową całej trybuny.