Fiti napisał(a):

|
Nie, ale trzeba by się nieźle zastanowić czy lepiej kupować Meliksonów, Genkowów, Chavezów, czy może Aruabareny, Descargi itp ?
|
trafniej byloby lepiej Lameya niz Descarge (wiek podobny, pozycja ta sama). praktycznie tyle samo wiedzieliśmy przed transferem naszych niż ich, i tyle samo było narzekania. Tyle że, jeden podstawowy zawodnik Levante w Primera Division i chyba sezon w Segunda, drugi to gracz rezerw drugoligowca.
Aru akurat malo trafny. Ale jest jeszcze taki Andreu, ktorego tez oceniam na plus. Mowisz, jakbysmy my nigdy nie popełniali błędów w transferach, a wszyscy sprowadzeni z Hiszpanii to szrot mimo ze nawet byli podstawowymi zawodnikami tych druzyn. Ty juz oceniasz ludzi przed transferem i z gory przyklejasz im łatki, i szczycisz się bo nam Melikson wypalił przez pół rundy. A ile narzekania przed transferem. Teraz to sobie mozesz smiac sie bo tamci nie wypalili ok, nie znaczy ze kolejny - np Despotovic by tez nie wypalił. Innymi zawodnikami nie pamietam bysmy sie interesowali tak jak pozostałe polskie kluby. Legia przez sezon miała hiszpanski zaciąg, my mamy bałkański, Jaga ma czarnogórski i Lech także chwilowo miał bałkański z czego tylko Stilic i Buric wypalili, wiec no sorry. A ze połowa z nich nie wypaliła to juz nalezy konczyc i obierać inny kierunek? Nie wezmiemy żadnego Brazylijczyka bo Pogoń tak zrobiła? A jednak mielismy Beto i kilku innych na testach. Nie zmienia to faktu, że nadal po rynku brazylijskim trzeba szukać, a wg ciebie to lepiej sie zamknąć bo to szrot. Jesli Blaszczykowski z 4 ligi się sprawdził, tzn już że każdy z tej ligi sie sprawdzi? A moze w 3 lidze brazylijskiej jest taki talent? Dopiero pierwszy raz mamy dobrych ludzi do wyszukiwania piłkarzy - i im też się zdarzy ktoś słabszy.