Ciężko przewidywać, co będzie za rok, jednak ta polityka transferowa jest obecnie "szyta" na miarę naszego klubu. I nie ma tutaj co ukrywać, że obecna polityka transferowa wynika z szeregów zaniedbań działaczy naszego klubu przez kilka lat. Zbyt późno pozbyto się pewnych ogniw, nie szukano następców - owszem, zapewniono stabilizację, ale bardziej bym to uznał stagnacją, brakiem jakiegokolwiek progresu w europejskich pucharach. Teraz Holendrzy sprowadzają Wisłę na właściwe tory i nawet jeśli z awansem do LM nic nie wyjdzie, to głęboko wierzę, że będzie faza grupowa LE w wykonaniu Wisły.
Nawet jeśli Stan odejdzie, to obecny skauting ma pewien fundament w funkcjonowaniu klubu - poszukiwania, kontraktowania, sprzedawania dobrych piłkarzy za niezłe pieniądze - cóż piłka nożna to wielki biznes i choć pojawią się tacy piłkarze, którzy będą mieć przywiązanie do barw klubowych, to celem właściciela, dyrektora sportowego jest sprzedawanie dobrych zawodników, a kupowanie innych o podobnych umiejętnościach. My nie możemy pozwolić sobie na to, że będziemy szukać tylko w kilku krajach - musimy otwierać się na nowe kraje, poszukiwać zdolnych a potem za 1-2 lata ich sprzedawać. Tak ta "maszynka" powinna prawidłowo funkcjonować.