HEDu, jak się nie zna tematu to szkoda się wypowiadać. Dawidowski stracił miejsce w składzie przez kontuzję, która go wyeliminowała do końca sezonu. Buval z kolei cąły czas był zdrowy, a do gry wnosił - jeśli nie nic, to naprawdę niewiele. Jedyne co mu całkiem nieźle wychodziło to strzelanie w trybuny (konkretnie w Zegar albo sektor gości). No i zastawianie się

Mógłby zostać jako element rywalizacji w ataku, ale nie za taką pensję. Zredukować jego pensję do 1/5 to mógłby zostać. A tak to bye, nikt za nim tęsknić nie będzie.