Zieniu1906 napisał(a):

|
Teraz tylko Małecki całuje herb po bramce jeżeli wiesz co mam na myśli..
|
A ilu całowało herb po bramce w meczach z Tbilisi, Valerengą czy z Karabachem?
Jeśli mam do wyboru Wiślaka, który nie daje z siebie 100%, zarówno w meczu, jak i na treningach, albo zawodowca z zagranicy, który daje z siebie 100%, ale nie utożsamia się z klubem, wybieram tego drugiego.
Dzisiaj z Kosy taki kozak, ale ja dobrze pamiętam mecze ligowe, w których grał kichę, bo mu się nie chciało, albo były inne powody. Dobrze pamiętam jak Szymkowiak grał kichę z Dinamo Tbilisi przez 70 minut, żeby przez ostatnie 20 minut zagrać świetnie - bo wtedy okazało się, że Wisła najpewniej odpadnie. Szkoda tylko, że nie grał tak przez cały czas. Franek "Łowca bramek" był zsyłany do rezerw, bo grał kichę. Żuraw miał swoje przestoje, nie mówiąc już o tym jakie Brożek Paweł miał muchy w nosie i jaki zapał do treningów.
Chyba jedyny piłkarz Wisły - Polak, do którego nie mam większych zastrzeżeń co do zaangażowania, to był Błaszczykowski.
Polską piłkę należałoby zaorać, sprowadzić piłkarzy i trenerów z zagranicy i za 10 lat zacząć wpuszczać powoli młodych polskich piłkarzy, nigdy nie skażonych polską myślą szkoleniową.