|
Kosa zawsze miał klub w d***ie ale broniły go jego ponad przeciętnie umiejętności, także mnie jego wypowiedzi nie dziwią. Jest całkiem możliwe, że Bełchatów będzie miał z niego więcej problemów niż pożytku, bo on zawsze dbał tylko o to, żeby kasa się zgadzała (grał dobrze, żeby się wypromować) i nie zdziwiłbym się, gdyby na ostatnim kontrakcie w życiu grał padakę - przecież już z Bełchatowa na zachód nie pójdzie, więc równie dobrze może sobie na boisku 'odpocząć' a hajs i tak wpadnie.
|