Walka dla mnie jedna z lepszych w ostatnich kilku latach z gatunku tych "o coś". Przynajmniej nie zasnąłem

.
Wiem za to jedno. Boks umiera. Nie ma tego czegoś, tego .......nięcia, emocji, tego żeby powiedzieć WOW to było to. W takim MMA jest potężny potencjał i sądzę że w ciągu dekady stanie się dyscypliną nr.1 w sportach walki.
Boks nie ma mordercy, showmana, takiego dzisiejszego Tysona. Ma Kliczków którzy prezentują boks inspirowany taktyką Mourinho i całą resztę bezradną w starciu z nimi. Brak ludzi z jajami, liczy się wynik a nie to aby dać show.