Z tego co się orientuję to sprowadzeniem Diaza zakończyliśmy szukanie lewego obrońcy. I powiem wam- strach! Ja tego nie rozumiem- Palijć na tej pozycji gra z musu i nie dziwne, że popełnia błędy nawet na poziomie naszej[!] ligi. Pracę w Wiśle dostali Holendrzy (chodzi mi o duet Maaskant&Valckx) chyba jednak nie po to żeby ściągać ludzi, którzy przed chwilą odeszli z Wisły; takie transfery to może zrobić każdy.
Oczywiście na wszelkie oceny pracy aktualnego dyr. sportowego będzie czas, ale dlaczego do ciężkiej choroby pozbyli sie do spółki z Robertem Piotrka Brożka (może i nie robił wspaniałej atmosfery, ale bez przesady, do tego "zjada" na lewej obronie Dragana i Juniora), a my mamy... dwie zapchaj dziury na tę pozycję? Chyba nie tak się walczy o wejście do europejskich pucharów...
(aczkolwiek liczę na to, że Diaz da radę i wbrew temu co można myśleć, cieszę się, że wrócił w takiej, a nie innej sytuacji)
Co do tego Nuneza czy Bitona- nie widziałam ich gry więc po prostu się powstrzymam od oceny. A stanowisko przyjmuję jak zawsze w takich wypadkach: sceptyczne.

Może znów się tak mile zaskoczę jak w przypadku Pareiki.
Szczerze mówiąc to myślałam, że to okienko będzie lepsze, ale... po pierwsze dopiero się zaczęło, a po drugie "nie mów hop...". Pożyjemy- zobaczymy.
EDIT: 1. nie szukam pracy x)
2. Gdyby właśnie sięgali z powrotem po Głowackiego (który ma znów kontuzje, więc trochę słabo...) i Marcelo to co innego.
3. Ja mam w pamięci za to spotkania na szczeblu Eklasy gdzie Diaz w spotkaniu z takim Lechem sobie nie radził, a Pietia tak.
4. Co do Piotrka i atmosfery- napisałam małe zdanko w nawiasie, które czytający ze zrozumieniem powinni pojąć. . .