wislak68 napisał(a):

Nie jestem jakimś specjalistą jeśli chodzi o ligę argentyńską (choć parę meczy zdarzyło się oglądnąć) ale jak by to powiedzieć:
1. Myślę że statystyczny kibic z (powiedzmy z Chin) będzie wiedział że taki klub jak Independiente istnieje natomiast bardzo wątpię w to że bedzie wiedział o istnieniu Wisły (a więc prestiż).
2. Wydaje mi się że statystyczny piłkarz wolałby grać w ostatniej drużynie ligi (powiedzmy) niemieckiej niż w pierwszej drużynie ligi polskiej (żeby poprzeć tą tezę napisze tylko że nie słyszałem o żadnym transferze do jakiegokolwiek klubu z Polski piłkarzy z klubów zajmujących ostatnie miejsca a lidze niemieckiej). Myślę że analogia z ligą argentyńską też działa.
|
Wszystko pięknie i ładnie tylko co liga niemiecka ma wspólnego z argentyńską?