1q2 napisał(a):

Levadia i Dbillisi - nie wiem co gorsze bo Dbilisi mocniejsze, ale był wtedy zespół u nas ,niby dobry trener i ponoć dużo chęci by zmazać rok poprzedni.Szczególnie że to Dynamo to był wicemistrz a mistrza klepnęliśmy 11-2 w dwumeczu.Straszna żenada , szczególnie że w rewanżu Gruzini byli lepsi i wygrali zasłużenie.
Levadia wiadomo, Valerenga - bardziej pech a Karabach to drużyna o klasę lepsza jak na tamte czasy ale jak tak sobie myślę to i w tym orku było by z nimi ciężko
A jakie jest Skonto i gdzie my jesteśmy - będzie wiadomo po dwumeczu.
|
Dodatkowo wlasnie wczesniejszy dwu mecz z WIT-em Tbilisi mysle ze nas uspokoil ,i lekko zdemotywowal ......a tu potem trafiamy na Dynamo-super szybkie i niezle ustawione.
A z Valerenga -pamietam mecz tam w Norwegii i 3313 sytuacji do gola...a tu jak glowa w mur.
A potem jakby taki Szymkowiak zamiast sie wymadrzac i opowiwadac w C+ jak to polskie zespoly musza walczyc z Pucharach ,nauczyl sie karne wykorzystwac to pewnie bysmy ta Valerenge przeszli.
Z milych akcetow -mecz z Realem Saragossa.Zauwazylem ze zadko sie go przytacza-a to byl chyba najpiekniejszy moj mecz na Wisle.Cud .Gada sie o Parmie,Schalke a o Saragossie i odrobienu z 0:1 na 4;1 malo kto pamieta
