|
Cenne zwycięstwo Jagi. Niektórzy się śmieją z gry Białostocczan, ale prawda jest taka że z Kazachami my też mielibyśmy podobne problemy. To nie są ogórki - ten Malijczyk w obronie był naprawdę niezły. No i jak na Azjatów niezła dyscyplina taktyczna.
Jaga dopiero zaczyna sezon, więc gra nie mogła być efektowna. Ale już widać, że tercet Plizga-Kupisz-Franek może być ich motorem napędowym. Do tego dwaj skrajni obrońcy - Norambuena i Bartczak. Nie mają jednak środkowych pomocników. Nie tylko ofensywnych, choć Burkhard grał dzisiaj padakę. Ale brakuje szczególnie defensywnego - Hermes jest już za stary.
W rewanżu Jaga będzie grała z kontry, co lubi najbardziej. Jeśli tylko wykorzysta sytuacje, które stworzy (a o to jestem spokojny) - to awansuje. A w tej rywalizacji nie była w mojej opinii żadnym faworytem.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|