Wyświetl pojedynczy post
LanceTS
Senior Member
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4431
Stary 30.06.2011, 19:48
fialo napisał(a):Wyświetl post
Lepsze to niż nic, poczekajmy może zapaliła się jakaś minimalna iskierka nadziei, przecież dziś miał zapaść wyrok, a jednak nie zapadł.

Co do protestu w formie nieprzychodzenia na mecze - gratuluje szczerze logiki. Co chce Donald Tusk? Chce pozbyć się z polskich stadionów kibiców niewygodnych. Kibiców, którzy przeklinają, którzy śpiewają na pełnej piździe, nie zawsze traktują mecz tylko jako rozrywkę czystko piłkarską - każdy wie o kogo chodzi, o kiboli ....a A my sprzeciwmy się Donaldowi i .... przenieśmy się z trybun do barów, albo przed TV lub sopcasta. Genialny pomysł, Donaldowi aż w piety pójdzie. Trochę myślenia naprawdę. Bo zastanawiam się tak zastanawiam przeciwko komu walczymy, kto jest wrogiem? Czy wrogiem jest Donald Tusk i jego po.......one przepisy i prawa, czy wrogiem jest Bogdan Cupiał, czy Bogdan Basałaj, czy Wisła Kraków. Bo w moim odczuciu wrogiem jest ta pierwsza opcja. Ja nie zamierzam walczyć z Basałajem, jest on prezesem jakim jest, nienajlepszym, nienajgorszym (szczególnie w kwestii sportowej), ogrom kwestii możnaby było rozwiązać inaczej (Kielce, zniżki dla przedłużających karnety, BG na koszulkach, żałosna feta na stadionie i można jeszcze wyyymieniać). Ale głównym wrogiem jest rząd i Tusk. A nie Wisła Kraków. Bo to w nią uderzy, albo raczej dotknie, a nie uderzy - bo nie oszukujmy się. Do tak postawionej sprawy zastosują się najwierniejsi, przeważnie wyjazdowicze i wiedzący o co chodzi. A reszta? Reszta będzie wolała oglądać Meliksona i pustki w postaci - liczmy optymistycznie - dwóch tysięcy osób, nie zauważy nikt. A jakie konsekwencje takiego ruchu będą ? Dramatyczne. Kiboli zastąpią różowe dzieci, które w takiej sytuacji poczują się bogami trybun. Taka akcja może by wypaliła w, dajmy na to, ŁKSie czy Ruchu, gdzie odsetek ludzi kumatych na trybunach jest kilkakrotnie wyższy niż u nas.

No i zapominacie o jednej rzeczy. cracovia za chuja się nie podłączy do protestu. Oni mają taką napinkę na karnety, bilety, że to jest nie do wyobrażenia, tam jedna osoba na mecz ciągnie cztery - wszystko przez kompleksy frekwencji do Wisły, ale taka polityka przynosi efekt w postaci nie tylko ilości żydków na mieście, ale też na trybunach. I w takiej sytuacji będą kusić 'wspaniałą' atmosferą na kałuży, której nikt tam nigdy nie widział BTW, i to może być prawdziwy zmierzch ABG, o który tak dzielnie walczyli nasi poprzednicy.

Mam nadzieję, że ludzie 'u góry' myślą i nigdy coś takiego nie zostanie powzięte. Ten protest jest o tyle cieżki, że naprawdę trudno wymyślić idealne rozwiązanie. Zostawie to mądrzejszym od siebie, nie będę mędrkował. Mówię tylko, że taka forma nie ma sensu i nie uderzy w tego w kogo powinna. To prosta ścieżka do autodestrukcji, nasramy we własne gniazdo. Jednak oczywiście jeżeli SKWK (SKWK, nie OZSK, jakoś nie mam zaufania do organizacji, w której pierwsze skrzypce gra niejaki Radomir Szaraniec, bliżej znany jako rmszar) podejmie taką decyzję - z bólem serca, ale oczywiście się dostosuje i karnet nie zostanie prze ze mnie zakupiony. Tylko niech nikt później już nie płacze, że w młynie mamy osoby, które boją się śpiewać JŻS,ok? Jednak mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, a PZPN z Ekstraklasa pójdą po rozum do głowy i absurdalny zakaz w życie nie wejdzie.
To uderzy w Tuska poprzez kluby. Jeśli w każdym klubie nei kupi karnetów średnio 4k ludzi (na Lechu pewnei z 10k, na Legii 10k, reszta po 2-3k) to wyjdzie 30k ludzi na kolejke mniej. Czyli dla klubów jakiś 1mln złotych mniej co kazdą kolejkę! Myślisz że kluby się za nami nie wstawią? Poziom polskiej piłki jest taki, ze nie da się zapełnić nawet 15k stadionu kibicami sukcesu, czy małyszomanami. Tu połowa przychodzi podopingować, spotkać się ze znajomymi, czy nawet poczuć tą atmosfere. Jeśli jej nie będzie, dużo ludzi sobie odpuści, bo mecz ciężko oglądać przy piknikowej atmosferze. Emocje siadają, wydaje się że mecz jest mniej ciekawy. Kluby się muszą za nami wstawić, muszą się wstawić także sponsorzy (tak jak wtedy gdy był bojkot reprezentacji). Jeśli tak się stanie, a także minie Euro to myśle, że jesteśmy w stanie wywalczyć takie warunki jakie były do tej pory. Warunek jest jeden: Kibice muszą tworzyć jedność.

Zgubiłem temat: Jeśli kluby i sposnorzy się za nami wstawią to myslę, że PZPN, Ekstraklasa nie będą miały wyboru i będą musiały coś zmienić. Wróci ta atmosfera która jeszcze niedawno była (2-3 lata temu, bo do tej z przed 10 lat nie ma szans wrócić). Pokaże to, że Tusk nie wygrał wojny z kibicami, jedyne czym się będzie mógł chwalić to Euro jeśli przejdzie bez zakłóceń (zobaczymy jak bedzie). Bo przed jesiennymi wyborami myśle, ze bardzo ciężko będzie uderzyć w Tuska tak, żeby to mocno odczuł własnie na tych wyborach.

Przynamniej ja tak to widze, i tak sobie to tłumacze. Ile to ma wspólnego z decyzjami kibiców Jagiellonii nie wiem.
Ostatnio edytowane przez LanceTS : 30.06.2011 o godz. 19:52.
Odpowiedz cytując