Lepsze to niż nic, poczekajmy może zapaliła się jakaś minimalna iskierka nadziei, przecież dziś miał zapaść wyrok, a jednak nie zapadł.
Co do protestu w formie nieprzychodzenia na mecze - gratuluje szczerze logiki. Co chce Donald Tusk? Chce pozbyć się z polskich stadionów kibiców niewygodnych. Kibiców, którzy przeklinają, którzy śpiewają na pełnej piździe, nie zawsze traktują mecz tylko jako rozrywkę czystko piłkarską - każdy wie o kogo chodzi, o kiboli ....a

A my sprzeciwmy się Donaldowi i .... przenieśmy się z trybun do barów, albo przed TV lub sopcasta. Genialny pomysł, Donaldowi aż w piety pójdzie. Trochę myślenia naprawdę. Bo zastanawiam się tak zastanawiam przeciwko komu walczymy, kto jest wrogiem? Czy wrogiem jest Donald Tusk i jego po.......one przepisy i prawa, czy wrogiem jest Bogdan Cupiał, czy Bogdan Basałaj, czy Wisła Kraków. Bo w moim odczuciu wrogiem jest ta pierwsza opcja. Ja nie zamierzam walczyć z Basałajem, jest on prezesem jakim jest, nienajlepszym, nienajgorszym (szczególnie w kwestii sportowej), ogrom kwestii możnaby było rozwiązać inaczej (Kielce, zniżki dla przedłużających karnety, BG na koszulkach, żałosna feta na stadionie i można jeszcze wyyymieniać). Ale głównym wrogiem jest rząd i Tusk. A nie Wisła Kraków. Bo to w nią uderzy, albo raczej dotknie, a nie uderzy - bo nie oszukujmy się. Do tak postawionej sprawy zastosują się najwierniejsi, przeważnie wyjazdowicze i wiedzący o co chodzi. A reszta? Reszta będzie wolała oglądać Meliksona i pustki w postaci - liczmy optymistycznie - dwóch tysięcy osób, nie zauważy nikt. A jakie konsekwencje takiego ruchu będą ? Dramatyczne. Kiboli zastąpią różowe dzieci, które w takiej sytuacji poczują się bogami trybun. Taka akcja może by wypaliła w, dajmy na to, ŁKSie czy Ruchu, gdzie odsetek ludzi kumatych na trybunach jest kilkakrotnie wyższy niż u nas.
No i zapominacie o jednej rzeczy. cracovia
za chuja się nie podłączy do protestu. Oni mają taką napinkę na karnety, bilety, że to jest nie do wyobrażenia, tam jedna osoba na mecz ciągnie cztery - wszystko przez kompleksy frekwencji do Wisły, ale taka polityka przynosi efekt w postaci nie tylko ilości żydków na mieście, ale też na trybunach. I w takiej sytuacji będą kusić 'wspaniałą' atmosferą na kałuży, której nikt tam nigdy nie widział BTW, i to może być prawdziwy zmierzch ABG, o który tak dzielnie walczyli nasi poprzednicy.
Mam nadzieję, że ludzie 'u góry' myślą i nigdy coś takiego nie zostanie powzięte. Ten protest jest o tyle cieżki, że naprawdę trudno wymyślić idealne rozwiązanie. Zostawie to mądrzejszym od siebie, nie będę mędrkował. Mówię tylko, że taka forma nie ma sensu i nie uderzy
w tego w kogo powinna. To prosta ścieżka do autodestrukcji, nasramy we własne gniazdo. Jednak oczywiście jeżeli SKWK (SKWK, nie OZSK, jakoś nie mam zaufania do organizacji, w której pierwsze skrzypce gra niejaki Radomir Szaraniec, bliżej znany jako rmszar) podejmie taką decyzję - z bólem serca, ale oczywiście się dostosuje i karnet nie zostanie prze ze mnie zakupiony. Tylko niech nikt później już nie płacze, że w młynie mamy osoby, które boją się śpiewać JŻS,ok? Jednak mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, a PZPN z Ekstraklasa pójdą po rozum do głowy i absurdalny zakaz w życie nie wejdzie.