Przez moment nawet bałem się, że Wojciechowski może zbudować silną pakę. Gdyby nie było kwasów z Sobiechem i Smolarkiem, gdyby przedłużył kontrakt z Andreu to ich skład byłby całkiem mocny (bo sprzedaż Mierzejewskiego rozumiem w 100%, każdy polski klub za taką kasę by to zrobił).
Baszczyński, Sadlok, Jodłowiec, Andreu, Bruno, Jez, Mierzejewski, Smolarek, Sobiech. Całkiem solidne podstawy zespołu by były. A tak czterech z tych wymienionych nie będzie. Do tego miał sprowadzić Toche, który na papierze wygląda ciekawie.
Józek, jak ja cię lubię
