barthok napisał(a):

Ty dwa razy dziennie sprawdzasz kadrę pierwszej drużyny? ;-)
Boguski przed kontuzją grał świetnie. Wielu ekspertów wypowiadało się, że ma - jak na polskie warunki - świetną technikę, dobrze ułożoną stopę oraz coś, co jest rzadkością: przyjęcie piłki z balansem ciała i ośmieszenie obrońcy.
Niestety, po kontuzji z w/w cech nie zostało nic. A przynajmniej nie widać tego na boisku. Pocieszać się jedynie można faktem, że takich rzeczy się nie traci, co najwyżej zapomina. Po prostu trzeba je ćwiczyć, ćwiczyć i grać, jak najwięcej grać.
Dlatego, jeśli chcemy mieć z Bogusia jeszcze pociechę (a wierzę, że możemy mieć) powinniśmy go dla jego i własnego dobra wypożyczyć. Bo na chwilę obecną nie widzę go nawet w roli zmiennika (bo i czyjego?), a siedząc na ławie chłopak się po prostu zmarnuje i to szybko.