Lukasz napisał(a):

Właśnie o to chodzi ze dla jednych to jest napastnik dla innych nie jest.
Boguski był napastnikiem a już nie jest. Teraz napastnikiem jest Genkov, nikt inny. Paradoks.
Jutro pewnie 'moda' na Genkov'a będzie inna - zmiennik/zapchajdziura, 'bo na napastnika to się nie nadaje bo są od niego lepsi'.
Ogólnie tą modę można streścić do zdań: "Jesteś tym co teraz robisz. Nie robisz nie jesteś.".
Dla mnie Boguski to też napastnik. Amen.
|
Rafał Boguski... Niech Ci będzie, że napastnik (średnia goli w lidze na mecz - marnie). Tylko czy Ty go widzisz na boisku w roli Genkova? Musielibyśmy grać inną taktyką - a na to się nie zanosi.
Inna sprawa - dla mnie Rafał nie był i nigdy nie będzie piłkarzem na miarę Wisły. Nawet w swojej dobrej formie. Słaby fizycznie, bojaźliwy, podatny na kontuzje, z tragicznym przyjęciem piłki. Ot taka gwiazdka Bełchatowa czy innego Wodzisławia.
Kurz napisał(a):

A kiedy jej nie mieliśmy? Od lat mamy problem z tą pozycją, bo trudno chociażby Stolarczyka nazwać piłkarzem kompletnym . W kategorii "piłkarz, który będzie chciał grać w Wiśle za 250-300 tys EURO" nie znajdziemy nikogo "istotnie" lepszego od Palijca czy Diaza. To smutne, ale prawdziwe.
|
Stolar przy Paljicu to profesor był.