Kurz napisał(a):

Interesuje mnie definicja "porządnego" zawodnika według fana Wisły? Klubu, który nawet nie jest europejskim średniakiem. Z czterdziestomilionowego kraju, gdzie do reprezentacji kraju na lewą obronę powołuje się Piotra Brożka.
Problem polega na tym, że zawodnicy, którzy są w zasięgu takiego klubu, jak nasz są niekoniecznie lepsi od Diaza. Chodzi o "renomę" ligi, kasę, którą tu dostaną, kasę na transfer. Nie ukrywajmy, potrzebujemy przynajmniej kogoś takiego jak Boenisch, a przecież to tylko średni obrońca z Bundesligi, nie siódmy cud świata. Co więcej, ktoś na takim poziomie, jak on, kto nie zbliża się do wieku emerytalnego, bez problemu znajdzie klub, w którym dostanie 800+ tys Euro.
|
Piękny post.
Z jednym wyjątkiem Beonish może wchwili obecnej jest średnim obrońcą Bundesligi, ale 2-3 lata temu był jednym z najwyżej ocenianych młodych Lewych Obrońców na świecie ( jego talent oceniano na równi z Garethem Balem). Wiadomo - pewnie na wyrost - ale nie jest to byle jaki obrońca.
Kibicom w Polsce po prostu brakuje skali - wiekszosc nie zdaje sobie chyba sprawy jak gigantyczny jest football, jak gigantyczna jest konkurencja na tym rynku, odnosimy się do klasy potęg Ligi Mistrzów, a ludzie nie zdają sobie sprawy jakie gwiazdy potrafią grać w 2giej lidze Niemieckiej czy Angielskiej. I jak wiele potrafią zarabiać nawet średniacy w klubach o których niewiele wiadomo w Polsce jak np Duisburg.
Z drugiej strony depresjonują wartość naszych ligowych graczy do poziomu lig amatorskich jak Litwa czy Łotwa.