Pablo84 napisał(a):

Chodzi o to, że w przeciągu roku Wisła na samych transferach zarobiła ok 10mln E a wydała 2-2.5, więc zastanawiam się o jaki kran z kasą chodzi.
Od jakiegoś czasu skupiamy się na transferach zawodników z kartą w ręku i nielicznymi wyjątkami.
Ja też się poważnie pytam o jaki kranik z kasą chodzi
|
Ja na to patrze inaczej. Są wpływy i są wydatki. Wpływy były marne - brak pucharów, brak sponsora, brak wpływów z biletów.
10 mln E to 40 mln zł nasz roczny budżet. Kupa kasy. Tyle ze dodając do tego inne niewielkie wpływy to musi ta kasa starczyć na pensje, kontrakty, gwarancje jakichkolwiek środków dla dyrektora sportowego na transfery itp.
Pozyskanie zawodnika to tez niemała kasa obciążająca budżet - kwota odstępnego (np. 350 tys E), prowizja dla manago, kontrakt dla zawodnika (pewnie 250 tys E), czasami prowizja za podpis dla zawodnika , 3% kwoty dla pzpn.
Patrzenie na wzmocnienia pod kątem gotówki wydanej na transfer jest mylne.
Czy chcąc jeździć autem wystarczy mieć kwotę na jego zakup? A co z benzyną, ubezpieczeniem, przeglądem, naprawami, oponami, płynem do spryskiwacza itp?
W tym kontekście kranik rozumiem jako całość środków w budżecie na utrzymanie drużyny. I nawet jeśli dla kogoś nie jest on większy jak ostatnio to raczej na pewno jest lepiej wykorzystywany niż dotychczas.