Grzelak może już trenuje ale Jaga przezornie nie zgłosiła go I rundy eliminacji LE. Znając życie to kopnie 5 razy piłkę i znowu sobie coś połamie lub uszkodzi - nie to, że mu źle życzę ale przecież ten gość ma na drugie kontuzja. Nie zagra też Kascelan, który wraca po urazie.
Liczę na to, że wszystkie polskie kluby grające w pucharach podejdą do swoich przeciwników tak, że żadnego nie należy lekceważyć ani przed żadnym trząść się ze strachu.