Generalnie jestem zdania, iż piłkarze w naszej lidze powinni na zgrupowania jeździć w góry i tam po nich zapieprzać- kiedyś tak było i była lepsza gra. Jednak świat idzie do przodu i (mimo iż obstaję cały czas przy tych górach) takie integracyjne zabawy, dni są potrzebne. Szczególnie w drużynie "Wieża Babel"

Szczególnie w drużynie, gdzie raczej nikt tych popularnych niegdyś grilli nie robi.
Mój faworyt, jeśli chodzi o zdjęcie z tego dnia:
http://www.wisla.krakow.pl/pl/galeri...wrazen//49278/
Mimo, iż Palijć u mnie jest na minusie, to trzeba mu przyznać, że jest nieźle walnięty. Nie tylko w złym sensie.
EDIT: Jako, że jestem kobieta to nie wstyd mi się przyznać, że... nie oglądałam Rocky'ego. Kojarzę piąte przez dziesiąte sceny z filmu, więc wolę się nie ustosunkowywać do tego.
Macie racje- sama bym pojechała na taki obozik, z takimi atrakcjami.
