|
Sorry ale po postach niektórych widać, dlaczego Wisła (w sensie kibicowskim) ma problemy z zebraniem się i jakimś protestem (np w sprawie budowy stadionu).
saklak wyjeżdża z tezą, że to wszystko wina Legii i Lecha. Nie lubię takich rzeczy, ale przypomnę, że Lechia rozwalił sektor gości na stadionie Cravovii przed finałem PP. Drogi saklaku, czemu wtedy tusk nie widział problemu? Dlatego, że to wszystko jest polityczną zagrywką. Czy to po finale PP zakazano rac, zakazano stać,zakazano wolności słowa w sensie wywieszania transparentów i sektorówek (jak na finale PP) zakazano palić, zakazano używać przekleństw (za które dostaje się mandaty), zakazano siadać na nie swoim miejscu itp? Nie. To się dzieje systematycznie, idzie krok po kroku do przodu. Z takimi poglądami jakie masz ty, to tusk w jeden miesiąc podporządkowałby sobie kibiców i ruch kibicowski (w sensie fanatyzmu, opraw, dopingu) by znikł. Idol mediów, czyli tusk ciągle przywołuje, jak to jest na zachodzie. No właśnie, media o tym nie piszą, bo są zaślepione nagonką na kibiców w Polsce. Czy w Niemczech ktoś zamknął stadiony po wbiegnięciu fanów na murawę? NIE. Czy w Anglii ktoś zamknął po wbiegnięciu kibiców na boisko? NIE.
Niektórzy powołują się, jak wspaniale w Anglii z kibicami poradziła sobie Thatcher. Ale zrobiła to łamiąc prawo (tak jak robi to obecnie tusk). A i tak jakoś w Anglii są rozróby czy wbiegnięcia na murawę, ale nikt o tym oczywiście nie pisze, bo i po co psuć opinię 'głupich polaczków'.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 28.06.2011 o godz. 14:27.
|