Aimable napisał(a):

Nie zapominajcie, że jesteśmy pod ścianą – aby móc patrzeć optymistycznie w przyszłość klubu potrzebny jest nam minimum awans do fazy grupowej LE a więc przejście przynajmniej II i III rundy el. LM. Nie wierzę bowiem w awans bez rozstawienia poprzez IV rundę el. LE, gdzie przy naszym szczęściu w losowaniu pewnie trafimy na jeden z zespołów typu: Sevilla, Roma, Tottenham czu PSV.
Bez gry w fazie grupowej obojętnie, których rozgrywek nie będziemy nawet w stanie utrzymać aktualnej pozycji w rankingu (jako, że w przyszłym sezonie tracimy ostatnie sensowne punkty z okresu, gdy graliśmy w grupie PU). Nie zarobimy też żadnej liczącej się kasy, mogącej zachęcić do dalszego inwestowania w drużynę. Bóg jeden wie, jaki będzie wtedy los Holendrów oraz jakie ruchy wykona nieobliczalny w swoich reakcjach Cupiał. Boss, który po raz kolejny postanowił zaryzykować i podjął próbę profesjonalizacji klubu, kolejnego, aż takiego rozczarowania może nie wytrzymać…
A potęgą nie jesteśmy, z mentalnością piłkarzy też nie jest idealnie – o jednym i drugim świadczą chociażby przegrane po 0-2 mecze końcówki sezonu z warszawskimi drużynami….
Są oczywiście przesłanki do pozytywnego myślenia – należy do nich przede wszystkim utrzymanie składu po zdobyciu Mistrzostwa oraz jego uzupełnianie już w trakcie okresu przygotowawczego. Po raz pierwszy od lat sensownie podchodzi się więc do czekającej nas walki w Europie. Natomiast wszechpanujący tu optymizm oparty na wierze w fachowość Maaskanta oraz w nieomylność Stana powoduje, u niektórych, swoistą amnezję dotyczącą zarówno historii pucharowych występów Wisły, jak i historii i specyfiki gry w piłkę nożną w ogóle – tą ostatnią świetnie scharakteryzował fialo.
W każdym razie, wszystkim lekceważącym Skonto, życzę aby piłkarze nie mieli podobnych tendencji – uwierzcie mi jeśli któryś z nich cierpi na podobną amnezję i ma podobne mniemanie o przeciwniku jak Wy, to żaden trener cudotwórca im tego przekonania nie zmieni. Ja w każdym razie będę zagryzać nerwowo paluchy do ostatnich sekund meczów II i III (mam nadzieję) rundy eliminacji. I oby zdarzyła się sytuacja, że ich bardzo korzystne wyniki będą w stanie choć trochę mi tych nerwów oszczędzić.
Zastanawiam się zresztą czy transfer wartościowego napastnika, który raczej musi być gotówkowy + odpowiednie wynagrodzenie, nie jest uzależniony od przejścia dwóch rund… Oczywiście jestem innego zdania i uważam, że gra bez potencjalnego zmiennika Genkowa w pierwszej fazie rozgrywek, byłoby powielaniem błędów z przeszłości i zbyt dużym ryzykiem. Cupiał może jednak kombinować inaczej.
|
Mamy szanse na rozstawienie w 4 rundzie el. LE, mimo, że nie wielkie.
W 4 rundzie el. LE jest 38 miejsc rozstawionych.
W tej rundzie udział rozpoczynają aż 24 zespoły z większym współ. niż Wisła.
Dodatkowo trzeba liczyć, że wszystkie zespoły z grupy mistrzowskiej z wyższym wpółczynnikiem przejdą trzecią runde i nie spotkamy ich w barażach o LE. Natomiast z grupy nie mistrzowskiej odpadnie 5 z 10 zespołów, z czego aż 9 ma wyższy współ. niż Wisła, więc trzeba liczyć, że wśród pechowców, którzy dopadną w 3 rundzie el. LM będzie FC Vaslui.
Jeżeli tak się stanie zostanie 10 miejsc rozstawionych i tu trzeba liczyć na niepowodzenie zespołów z LE.
Żeby Wisła była rozstawiona musi odpaść 16 zespołów (17 w przypadku powodzenia FC Vaslui) z tej listy:
Fulham Londyn (1 runda el.)
2 runda el.:
Red Bull Salzburg
Austria Wiedeń
Anorthosis Famaugusta
MSK Żilina
Nacional Fulham
Worskła Połtawa
3 runda el.:
Stoke City
Atletico Madryt
Palermo
Mainz 05
Rennes
Karpaty Lwów
Dinamo Bukareszt
Vitoria Guimareszt
AZ Alkmar
Bursaspor
Paok FC
Young Boys Berno
Club Brugge
Lewski Sofia
Mlada Boleslav
Sparta Praga
Hapoel Tel Aviv
Helsinborgs IF
Biorąc pod uwage jakich rywali możemy spotkać w razie nierozstawienia, znacznie prościej jednak byłoby w 4 rundzie el.LM.
Sporządziłem tę liste w celach czysto teoretycznych, bo sam mam nadzieje na awans do LM.