tofik napisał(a):
|
Tylko nie wiem jak Turcy chca na tym wyjść do przodu. Przecież dobry polski piłkarz to nie oznacza dobry na inną ligę, czy walkę na poważnie w pucharach. Samo 5 milionów za Mierzejewskiego pokazuje, że siedzą tam podobne głąby jak u nas tylko, że z większą kasą
|
hle hle hle (cytujac Gmocha) dokladnie.
Ciagle sie zastanawiam jak Turcy mogli dac za niego ponad 5 baniek i jedyne co mi przychodzi do glowy to to, ze to... Turcy. I podobnie jak Rosjanie, jak sie upra na jakiegos pilkarza to go kupia za kazda kase chocby mieli kilkakrotnie przeplacic. Nie mowie, ze Trabzon przeplacil za Mierzejewskiego kilkakrotnie ale na pewno nie jest wart tych pieniedzy.
westersyl napisał(a):
Akurat Borysiuk to całkiem niezły grajek. Chłopak ma 20 lat i gra powiedzmy sobie szczerze na trudnej pozycji bo środku pola. O wiele łatwiej jest wchodzić młodemu zawodnikowi na skrzydła, boki pomocy czy napad niż na środek pomocy. Dlaczego ? Bo ulubiona taktyka polski szkoleniowców to ustawianie w środkowej strefie 2 czasami nawet 3 pomocników o charakterystyce typowo defensywniej ( kosiarzy) a ten chłopak sobie całkiem nieźle daję radę.
Do tego potrafi przyjąć piłkę, dokładnie ją przerzucić. Oddać strzał na bramkę a nie w trybuny. Do dziś pamiętam jak na R22 zrobił całkiem efektowną ruletkę.
2,5 mln euro myślę że to bardziej adekwatne pieniądze niż za Mierzejewskiego. Szkoda tylko, że może odejść do Seria A bo te wszystkie schematy taktyczne mogą namieszać mu w głowie.
|
Borysiuk i Rybus to zawodnicy, ktorym kilka lat temu przypieto latke "wielkie talenty". Mlodzi, szybko zadebiutowali w ekstraklasie, wielki potencjal itd. Fakty jednak na dzien dzieisejszy sa takie, ze obaj zatrzymali sie w rozwoju a Rybus to juz chyba sie cofa. Obaj nie roznia sie specjalnie dzis od pilkarzy jakimi byli 2-3 lata temu. I obja tak naprawde jada na tej latce "wielkie talenty".
Borysiuk nie jest wart 2,5 mln. Szybko zadebiutowal, szybko natrzaskal iles tam wystepow w lidze tylko, ze to sucha statystyka. Rozwoju u niego nie widze wiec nie wiem jak mozna go na tyle wyceniac.