tofik napisał(a):

Coś jak eksponaty muzealne, biale kruki. Ze względu na rzadkość polskich pilkarzy którzy potrafią kopnąc prosto piłkę ich cena musi rosnąć. Tylko nie wiem jak Turcy chca na tym wyjść do przodu. Przecież dobry polski piłkarz to nie oznacza dobry na inną ligę, czy walkę na poważnie w pucharach. Samo 5 milionów za Mierzejewskiego pokazuje, że siedzą tam podobne głąby jak u nas tylko, że z większą kasą.
|
Przyjmujesz złe założenie - skoro nie ma ograniczeń w liczbie cudzoziemców w naszej lidze to polscy kopacze konkurują z zagranicznymi na takich samych zasadach jak między sobą. Sobiech konkuruje z Mezengą czy Riosem (ich ceny też niby miały być koło 1 mln euro - innymi napastnikami) a nie z kilkoma nielicznymi polakami w lidze na poziomie. Stąd nie wiem dlaczego niby miałaby rosnąć cena za Sobiecha że jest Polakiem? Owszem rośnie bo jest młody i utalentowany, ale każdy właściciel klubu może sobie kupić Bułgara czy Bośniaka, a nie Polaka do napadu. Gdyby był wymóg żeby grało np. 5 polaków w 11 - owszem ceny byłyby windowane nie przez rynek a przez "biurokratyczne" decyzje. Teraz jest wolna konkurencja - Turcy wolą Robaka my Genkowa
