pibitox napisał(a):

To uwież. Trzeba umieć coś zauważyć w piłkarzu. W 2 miesiące się grać nie nauczył chyba. Mamy po prostu taki scouting i takich specjalistów. Znajomości z Mielcarskim na szczęście pomogły. I wystarczy spojrzeć, gdzie teraz gra Kuba. Jest w zespole mistrza Niemiec i został kapitanem reprezentacji.
Napewno takich zawodników jak Kuba jest więcej tylko z różnych przyczyn kończą przygodę z piłką bo nie daje im to pieniędzy za które mogą się utrzymać i tyle z nich zostaje. Temat rzeka. I to nie Wisła a Amazonka.
|
Jest dużo prawdy w tym co mówisz, z swojego czasu grałem w reprezentacji juniorów Górnego Śląska do momentu w którym skręciłem niefortunnie staw skokowy i i złamałem kość trójkątną która uniemożliwiła mi dalszą zabawę z piłką. Klub w którym grałem nie będę przytaczał nazwy żeby nikogo nie obrazić totalnie mnie olał, nie chcieli dać marnych kilkuset złotych na specjalistę aby dowiedzieć się co jest ze mną nie tak że mimo iż rzekomo wyleczyłem staw skowy to ból nadal występuje. Tym sposobem skończyłem granie w gałe, tułałem się po różnych pseudo specjalistach, i dopiero po kilku latach zrobiono mi operacje. Nie mówię tego żeby się pochwalić jaki to byłem oh ah, ale podaje tylko swój przykład jak można olać człowieka gdy tylko przytrafi mu się jakieś nieszczęście. Kto wie gdyby mnie wyleczono wcześniej mógłbym dalej kopać.
Przypomniałem sobie jeszcze jedną rzecz. Startowałem jednocześnie do gwarka zabrze, i szkoły mistrzostwa sportowego na Śląsku która była bardziej prestiżowa. Do Gwarna nie dostałem się, natomiast kumpel którego ojciec miał znajomości wśród tamtejszych działaczy dostał się bez problemu. Kilka tygodni później miałem testy w SMS i tam dostałem się bez problemu. Najlepsze jest to że te testy w gwarku były śmiechu warte puścili ok 20 chłopa na małe zaorane bojo i każdy miał pokazać co potrafi normalnie śmiech. W sms wyglądało to już trochę inaczej. System szkolenia młodzieży w Polsce jest tragiczny, dopóki nie zaciągniemy jakichś z prawdziwego zdarzenie wzorów zagranicznych dopóty będziemy w dupie jak teraz.