Coś jak eksponaty muzealne, biale kruki. Ze względu na rzadkość polskich pilkarzy którzy potrafią kopnąc prosto piłkę ich cena musi rosnąć.

Tylko nie wiem jak Turcy chca na tym wyjść do przodu. Przecież dobry polski piłkarz to nie oznacza dobry na inną ligę, czy walkę na poważnie w pucharach. Samo 5 milionów za Mierzejewskiego pokazuje, że siedzą tam podobne głąby jak u nas tylko, że z większą kasą.