Angmir napisał(a):

Tak btw to przypomniało mi się jak w zimę pisano w tym temacie że zwyciestwa Lecha daja tak niewiele Wiśle że nie ma co upatrywać u ich wygranych wymiernych dla nas korzyści. Tym śmieszniej okazało się że każde ze zwycięstw Lecha miało dla nas bardzo duże znaczenie - okazało się że o naszym rozstawieniu w 3 rundzie zadecydowały ułamki punktów
Jak widać każde zwycięstwo polskiego zespołu jest dla nas cenne. Nasza droga do LM albo co najmniej LE zdecydowanie się uprościła.
|
Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę. Teraz, gdy do rankingu klubowego wlicza się tylko 20% współczynnika krajowego pojedyncze "sezony konia", jaki miał Lech ostatnio wpływają minimalnie na nasze szanse rozstawienia. Dla przykładu - tych 12,5 punktów Lecha przełożyło się dla nas na 0,625 punkta rankingu klubowego (co nie zmieniło naszego miejsca w drabince rozstawienia). Jednocześnie przekładało się to dla Lecha na jakieś 4 miliony Euro - o tyle nasz konkurent na krajowym podwórku się wzbogacił. Nie jestem zacietrzewionym antagonistą naszych rywali w lidze, ale z czysto merkantylno-kibicowskiego punktu widzenia nie widzę interesu, by kibicować innym pojedynczym klubom na międzynarodowej arenie.
Z punktu widzenia zespołu, dla którego liczy się mistrzostwo i walka o LM - dopiero awans na 16 miejsce w rankingu coś zmienia, a do tego nie doprowadzą nas pojedyncze zrywy jakichkolwiek klubów. Do tego trzeba regularnego grania 2-3 drużyn w fazie grupowej LE przez kilka lat. Na to warunków na dziś nie ma, ergo dla mnie udział innych polskich drużyn w pucharach ma znaczenie nikłe...